Wygląda na to, że The Elder Scrolls VI będzie kontynuował trend stawania się serii RPG coraz bardziej "normalnym", ponieważ współgłówny projektant The Elder Scrolls V: Skyrim nie sądzi, że zobaczymy powrót dziwaczności Morrowind do serii.
W rozmowie z Kiwi Talkz, Kurt Kuhlmann powiedział, że utrata dziwności zaczęła się, gdy wrócił do Bethesdy w czasie Obliviona (gry, a nie jakiegoś apokaliptycznego wydarzenia w studiu).
"Nie jestem z tego powodu zły, ale jeśli spojrzysz na [książkę w grze sprzed Obliviona] The Pocket Guide to the Empire... To było o wiele dziwniejsze miejsce niż to, które można zobaczyć w Oblivionie.
Według Kuhlmanna, trylogia Władcy Pierścieni mogła doprowadzić do nacisku na bardziej high-fantasy w Oblivionie, ale także Todd Howard jest czynnikiem napędzającym odejście dziwności. "Myślę, że Todd w szczególności nie skłania się ku dziwnym rzeczom" — spytał Kuhlmann. — Na przykład Morrowind... Michael i ja przeprowadziliśmy wiele burz mózgów na ten temat i oczywiście ma to klimat Diuny i Ciemnego Kryształu. Uwielbiam te rzeczy. Na pewno włożyłbym więcej w [Oblivion], gdybym mógł".
Współprowadzący Skyrim mówi również, że nie widzi, aby The Elder Scrolls powróciło do innego dziwnego miejsca, takiego jak Morrowind. "Byłbym sceptycznie nastawiony do tego, że mogliby zrobić grę w Elsweyr lub Black Marsh" – powiedział.
Wygląda więc na to, że od tego momentu będziemy mieli do czynienia z bardziej regularną fantastyką, jeśli The Elder Scrolls VI kiedykolwiek się ukaże. Dziwne czy nie, ale jeśli się ujawni, z pewnością będzie to jedna z największych gier RPG najnowszej historii.
