Wielu zareagowało na fakt, że Switch 2 będzie kosztował fortunę, co jest dalekie od bardziej przyjaznych dla portfela opcji, które pomogły uczynić Wii i Switch tak ogromnie popularnymi. Doprowadziło to wielu do przekonania, że nowe amerykańskie cła są czynnikiem przyczyniającym się do tego.
Jednak w wywiadzie dla Wired, szef Nintendo of America, Doug Bowser, powiedział, że tak nie jest, a taryfy "nie zostały uwzględnione w cenach". Niemniej jednak w wywiadzie Bowser przyznaje, że wydarzenia z ostatnich kilku dni są czymś, co "aktywnie oceniają" w tej chwili i kontynuuje: "To stwarza wyzwanie. To jest coś, czym będziemy musieli się zająć".
Nintendo przeniosło większość swojej produkcji Switcha z Chin do Kambodży i Wietnamu - chociaż te również zostały dotknięte ogromnymi cłami i mówi, że sytuacja się zmieniła.
W piątek Nintendo wycofało zamówienia przedpremierowe na urządzenia Switch 2 z USA, co może oznaczać, że będą musieli podnieść ceny dla Amerykanów. Nie rozważają jednak przełożenia premiery.
