Zanim na platformie zadebiutuje nowa wersja Rycerzy Zodiaku (19 lipca), cichaczem pojawiły się dwie serie, których co prawda Netflix nie reklamował tak hucznie jak Evangeliona, ale nadal warto na nie rzucić okiem. Zwłaszcza jeśli jesteście nieco starszymi fanami japońskich animacji.
Pierwszą serią jest Samurai 7, adaptacja kultowego filmu Akiry Kurosawy, której akcja toczy się w futurystycznym świecie.
Drugą, podwójną propozycją Netfliksa jest Cardcaptor Sakura: Clow Card i Cardcaptor Sakura Card, a więc dwie serie prosto ze stajni Clampa. Jeśli gustujecie w gatunku magicial girls, jest to propozycja dla Was.
Dobrze wiedzieć, że na Neon Genesis Evangelion Netflix nie poprzestał i poza nowymi seriami od czasu do czasu zakupuje również te bardziej klasyczne historie. Na brak anime do oglądania nie można narzekać.