Dragon Age 4 zostało oficjalnie ujawnione w grudniu zeszłego roku, po wielu miesiącach spekulacji fanów na temat sequela. Po opublikowaniu swojego raportu o trudnym rozwoju prac nad Anthem, Kotaku tym razem przygotowało artykuł dotyczący Dragon Age 4.
Z raportu o Anthem dowiedzieliśmy się, że Dragon Age 4 rozpoczęło życie jako Project Joplin, ale zostało zrestartowane pod roboczym tytułem Morrison, gdy deweloperzy odpowiedzialni za grę zostali przeniesieni do oddziału skupiającego się na Anthem. Reboot miał miejsce w październiku 2017 roku, a produkcja od tamtej pory jest rozwijana w biurze w Edmonton.
Deweloperzy podobno twierdzili, że czynią duże postępy z Joplinem, korzystając z nowych narzędzi i pomysłów, które podekscytowały całe studio, zwłaszcza po kłopotliwym rozwoju Inkwizycji, która zmagała się z technicznymi niedociągnięciami silnika Frostbite Engine, nieudanym trybem wieloosobowym i była tworzona na pięciu platformach.

Producent wykonawczy Mark Darrah i dyrektor kreatywny Mike Laidlaw (który opuścił BioWare w 2017 roku) podobno powiedzieli zespołowi, że popełnili duże błędy podczas tworzenia Inkwizycji i że w przyszłości musi się to zmienić, dlatego skupią się na jasnej wizji. Po wydaniu rozszerzenia Intruz ekipa podzieliła się na dwa obozy - odpowiedzialne za Dragon Age 4 oraz Mass Effect: Andromeda.
Joplin korzystał z narzędzi i assetów znanych z Inkwizycji, a deweloperzy mieli nadzieję je ulepszyć. Zmiany w procesie produkcji obejmowały tworzenie regularnych dokumentów opisujących przebieg prac i procedur, dzięki czemu członkowie zespołu mogli działać szybciej, a także podejmować trudne decyzje.
Joplin miał być również mniejszą grą niż Inkwizycja, ale znacznie większą pod względem wyborów gracza, reaktywności i głębi. Gra przedstawiała historię grupy szpiegów w Imperium Tevinter, a celem deweloperów było skupienie się na decyzjach i ich konsekwencjach przy mniejszej liczbie zapychających questów rodem z Inkwizycji. Zespół chciał tworzyć obszary, które zmieniałyby się wraz z postępem czasu i misji, w zależności od decyzji gracza. Plan polegał na umożliwieniu odbiorcy wykonywania działań, takich jak przekonywanie strażników, bez konieczności pisania przez scenarzystów każdej sceny. Deweloperzy twierdzili, że są w stanie zaprogramować taką możliwość.
Pracownicy BioWare ponadto czuli się w EA wyobcowani z powodu różnic między ich grami a franczyzami należącymi do wydawcy, takimi jak FIFA czy Battlefield, które sprzedawały się znacznie lepiej. Pracownicy zastanawiali się, jak bardzo i czy w ogóle EA dba o ich tytuły oparte na narracji.
Po przeniesieniu zespołu odpowiedzialnego za Joplina do oddziału pracującego nad Anthem, mniejsza ekipa rozpoczęła prace nad projektem Morrison przy użyciu narzędzi i kodu Anthema. Dragon Age 4 ma być zatem grą-usługą, a wszystkie dotychczasowe assety zostały wyrzucone. Dyrektor artystyczny Inkwizycji jest dyrektorem kreatywnym projektu, a Darrah został producentem wykonawczym.
Jeśli chodzi o główne zamysły produkcji, nadal nie znamy szczegółów z nią związanych. Niektóre źródła twierdzą, że będzie to "Anthem ze smokami", podczas gdy inne powiedziało:
"Pomysł polegał na tym, że Anthem będzie grą online, a Dragon Age i Mass Effect mają eksperymentować z trybami wieloosobowymi, ale nie zmienią głównych filarów franczyzy."
Jeszcze inne źródło podało, że główny wątek fabularny skupi się na pojedynczym graczu, ale elementy wieloosobowe mają zatrzymać odbiorców przy grze na dłużej. Jednym z pomysłów deweloperów są towarzysze protagonisty kontrolowani przez gości za pomocą systemu kooperacji typu drop-in/drop-out, a także zadania, które mogą zmieniać się w zależności od decyzji graczy.
Źródła dodają, że gra nadal może się jeszcze bardzo zmienić, zwłaszcza że seria Dragon Age przeżyła już wiele eksperymentów. Jedną z największych obaw BioWare jest to, czy deweloperom uda się zmienić środowisko pracy, które doprowadziło do wypalenia, kryzysu i cierpień personelu podczas prac nad Anthem, jak wyjaśniono w raporcie Kotaku.
