Nie ma dziś chyba gorętszego towaru dla świata filmu i telewizji niż zdobycie praw do adaptacji gier wideo. Wydaje się, że co tydzień powstaje nowa adaptacja, ale nie zawsze tak było.
W rzeczywistości, kiedy obecny dyrektor generalny Segi, Shuji Utsumi, po raz pierwszy wszedł do branży gier wideo, firmy produkcyjne nie były zainteresowane ani nie miały zamiaru tworzyć projektu opartego na własności intelektualnej gier, do tego stopnia, że nawet odrzuciły propozycje nakręcenia filmu Crash Bandicoot.
Zostało to potwierdzone przez Utsumiego podczas rozmowy z The Game Business, w której stwierdził: "Kiedy zacząłem angażować się w biznes gier wideo, sięgnąłem po Crash Bandicoot i zacząłem pytać niektóre studia filmowe, czy są zainteresowane przekształceniem tej nieruchomości w film. Ale traktowano mnie tak: "Hej, gry wideo są jak biznes z zabawkami". Nie traktowali tego poważnie".
Żarty z tych facetów, prawda? Zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że filmy Sonic the Hedgehog okazały się ogromnym sukcesem zarówno dla Segi, jak i Paramount, generując ponad 1 miliard dolarów przychodów ze sprzedaży biletów.
Czy obejrzałbyś film Crash Bandicoot ?