Niewiele osób wie, że Taron Egerton miał zagrać Hana Solo w spin-offie Disneya, Solo: A Star Wars Story, a później został zastąpiony przez Aldena Ehrenreicha. Egerton wyjaśnił niedawno w podcaście Happy Sad Confused , dlaczego zdecydował się przekazać szansę Star Wars:
"Czułem się tak... Czułem, że, to znaczy, będę szczery, wsiadłem na Sokoła, byłem z Chewie, byłem w pełnym kostiumie... a ja... wiesz co, tak właśnie się czułem. Czułem, że tam dotarłem, zrobiłem to, przeżyłem to. I był jeszcze jeden... była kolejna runda, której postanowiłem nie robić. I to jest na tyle daleko w przeszłości, że czuję, że mogę to powiedzieć. Mam nadzieję, że nikt nie czuje się zirytowany, że to powiedziałem. Ale po prostu czułem się, jakbym się nie czuł... jak wiecie, kiedy wspomnieliśmy o tym wcześniej, kiedy czytałem scenariusz Kingsmana i pomyślałem: "To jest... Muszę to zrobić. To jest moja rola. "Po prostu tego nie czułem".
"Tak, i naprawdę może to posiadać i naprawdę, ponieważ podążasz za Harrisonem Fordem ... Nikt nigdy nie chce podążać za Harrisonem Fordem, wiesz? Więc tak, tak się nie stało".
Aktor ujawnił również, że odrzucił rolę Cyclopsa w ostatnich filmach X-Men, ponieważ nie mógł grać oczami, a teraz okaże się, czy Egerton może skończyć grając Wolverine'a w potencjalnym reboocie X-Men. Co sądzisz o Egertonie?