Wraz z nasyceniem, jakie era streamingu przyniosła filmom i programom telewizyjnym, często wiele firm stojących za filmami stara się, aby były one jak najbardziej atrakcyjne rynkowo. Trudno jest konkurować z szybkimi poprawkami, takimi jak TikTok, który za każdym przesunięciem zapewnia zupełnie nową historię lub fragment treści.
To jest coś, czego Paul Mescal ma dość. W nowym wywiadzie dla The Times, gwiazda Gladiator 2 powiedziała, że "aktorstwo nigdy nie powinno być redukowane do liczby obserwujących na Instagramie"
"W ciągu ostatnich kilku lat ludzie mówili o filmach i programach telewizyjnych jako o treści. To plugawe słowo. To nie jest 'treść', to pieprzona praca" – kontynuował. Mescal nie jest osamotniony w tym antytreściowym sposobie myślenia. Willem Dafoe mówił ostatnio o tym, że teraz ludzie chcą oglądać " coś", kiedy włączają film. Nawet jeśli zgadzasz się z Mescalem, wydaje się, że większość świata rozrywki przenosi się przede wszystkim na treści. Duże franczyzy, które można wydoić do gry treści, oraz programy telewizyjne, które potrzebują wirusowych GIF-ów, aby ludzie mieli szansę je obejrzeć.
