Paul Walker, najbardziej znany z roli tajnego policjanta Briana O'Connora z filmów Fast & The Furious, równie dobrze mógłby być naszym Supermanem, gdyby wybrał inaczej. Nieżyjący już gwiazdor filmowy otrzymał propozycję roli Clarka Kenta/Człowieka ze stali na początku 2000 roku i zaoferowano mu kontrakt o wartości 10 milionów dolarów. Walker odrzucił propozycję, ponieważ, według jego byłego menedżera, nie chciał grać Supermana do końca życia.
"Walker był testem dla Supermana i myślę, że był to kontrakt wart 10 milionów dolarów, a on był faworytem."
W starym wywiadzie, niedawno zauważonym przez Deadline, Walker miał powiedzieć, że prawie nie wydaje pieniędzy, że jego ulubione buty kosztują 23 dolary i że nie potrzebuje dziesiątek milionów:
"Tak, mógłbym zarobić miliard dolarów na tej franczyzie. Prawdopodobnie mógłbym kupić własną flotę odrzutowców lub własną wyspę. Wiesz co? Nie potrzebuję tego. Moja ulubiona marka butów do biegania kosztuje 23 dolary. Rzadko płacę więcej niż 40 dolarów za dżinsy. Dorzuć do tego koszulkę, która kosztuje mnie 20 lub 10 dolarów, jeśli kupię ją na plaży. Nie potrzebuję biliona dolarów, żeby prowadzić taki styl życia."
Chcesz zobaczyć Walkera w jasnoniebieskim garniturze?
