Paula Badosa, 28-letnia hiszpańska tenisistka, ponownie spadła poza pierwszą setkę WTA. Odpadła w drugiej rundzie Miami Open z Ivą Jovic, miażdżąco 6-2, 6-1, i spadnie na 113. miejsce w rankingu WTA.
Była kiedyś numer 2 na świecie, w 2022 roku, spadła na 140. pozycję w 2024 i wróciła do pierwszej dziesiątki w 2025, jednak jej przewlekłe kontuzje pleców uniemożliwiają jej wygrywanie wielu kolejnych meczów, a w karierze prawie 40 razy rezygnowała z meczów z powodu bólu.
Badosa opublikował mrożącą krew w żyłach wiadomość w mediach społecznościowych: "Strach, ten przeklęty strach. To takie okropne. Czasem czuję, że nie potrafię kontrolować głosów w sobie. Emocje są przytłaczające, a ja czuję się całkowicie pochłonięty. Wątpliwości ogarniają mnie i czuję się zagubiony w morzu emocji.
"Są dni, gdy czuję się wystarczająco silny, i inne, gdy góra wydaje się zbyt wysoka... i zastanawiam się, czy dam radę. Chyba tak. Bo jeśli coś mnie definiuje, to to, że zawsze się podnoszę. Zamień ból w siłę, prawda?"
Paula Badosa musi wrócić do pierwszej setki przed 5 kwietnia, aby zapewnić sobie udział w Roland Garros
Jeśli nie wróci do pierwszej setki przed 5 kwietnia, będzie musiała zagrać w eliminacjach do Roland Garros, co mogłoby zagrozić jej szansom na udział i być brutalnym ciosem dla jej aspiracji do tenisowej elity. Jej jedyną szansą może być udział w ATP 500 w Charleston, od 30 marca do 5 kwietnia.
"Jest jedna rzecz, której jestem pewien: zawsze dam z siebie wszystko. Zrobię wszystko, co trzeba. Wiem, że daleko mi do najlepszej formy, ale wiem też, że ta wersja mnie wciąż tam jest. Nie zapamiętają mnie jako zdobywcy największej liczby tytułów, ale chcę być zapamiętany właśnie za to. Za te chwile. Za pokazanie, że Paula potrafiła się z tym poradzić. A dla tego chłopca lub dziewczyny, którzy przechodzą trudny czas, pomyślą o mnie i powiedzą: 'Jeśli ona mogła, ja też mogę,'"
"Dlatego wciąż tu jestem. Bo po raz kolejny udowodnię, że dam radę. Będzie bardzo ciężko, ale obiecuję, że będę wytrwał, aż mi się uda. A nawet jeśli teraz nie pójdziesz po mojej myśli, a jest tysiąc opinii... Będę kontynuował.
"A moim fanom: dziękuję. Bo często jesteś siłą, której potrzebuję. Słyszeć cię podczas meczów, z tym entuzjazmem, gdy nawet ja nie potrafię go zebrać, to najcenniejsza rzecz, jaką dał mi ten sport. Dziękuję. Paula jeszcze nie wróciła, ale wróci".