Niewiele procesów sądowych stało się tak istotnych dla świata gier, jak ten między USA Federal Trade Commission (FTC), Microsoftem i Activision Blizzard King. Od możliwych okien premier gier, po prawdziwe powody zakupu ZeniMax i Bethesdy przez Microsoft. A to tylko kilka z nich.
Ale teraz dowiedzieliśmy się o czymś niezwiązanym z właścicielami Xboxa, ale z jego najbardziej bezpośrednim konkurentem, Sony. Wśród dokumentów sądowych znajduje się mała uwaga dodatkowa, którą Stephen Totilo uratował: możliwa cena zdalnej konsoli do gier PlayStation, znanej jako Project Q.
https://twitter.com/stephentotilo/status/1671868946440388609
Jak widzimy w tweecie dziennikarza Axios, PlayStation Project Q, które ma zostać uruchomione w tym roku, kosztowałoby mniej niż 300, kwotę, która, jak zakładamy, zostanie również utrzymana w euro i nieco tańsza dla funta szterlinga ze względu na kursy wymiany. Ciekawość wynika z faktu, że nazywają to urządzenie "przenośną wersją PS5", co tak naprawdę nie odpowiada głównej funkcji, którą przewidywali w swojej prezentacji, czyli sparowaniu z samym PlayStation 5 (niezbędnym do działania Project Q) i służeniu jako zdalne urządzenie do gier.
Będziemy musieli poczekać, aż Sony oficjalnie ujawni zarówno datę, jak i ostateczną cenę - czy kupilibyście PlayStation Project Q za tę cenę?