Według Jeffa Grubba, znawcy gier wideo, Ubisoft mógł już rozważać połączenie z innymi firmami zajmującymi się grami lub przejęcie przez inną większą firmę.
"Ubisoft zdecydowanie już zrobił rundy, proponując przejęcia i fuzje z innymi podobnymi firmami, i w większości został wyśmiany" - powiedział Grubb. "To jest po prostu zbyt nieporęczne. Jego siłą była rozproszona struktura rozwoju, a teraz jest to albatros".
Stało się to po tym, jak Ubisoft ogłosił, że Skull and Bones został ponownie opóźniony i że anuluje trzy niezapowiedziane tytuły. Grubb wierzy, że istnieją inne opcje, aby Ubisoft przetrwał, takie jak odchudzanie, aby skupić się tylko na swoich głównych franczyzach, jak na przykład Activision zrobiło z Call of Duty.
W swoim ostatnim wezwaniu do inwestorów Ubisoft przyznał, że ma teraz problemy i cierpiał z powodu niektórych słabych tytułów. Ponadto akcje Ubisoftu od wczoraj spadły do najniższego poziomu od siedmiu lat, co oznacza, że po stronie finansowej firma nie radzi sobie znacznie lepiej.
