Po raz pierwszy dwaj bracia stanęli na podium w zawodach motocyklowych
Marc Márqeuz i Álex Márquez przeszli do historii motocykli, wygrywając GP Tajlandii, pierwszy wyścig sezonu MotoGP 2025.
Bracia Márquez, Marc i Álex, przeszli do historii sportów motocyklowych, zajmując pierwsze i drugie miejsce na podium w niedzielę w Buriram w Tajlandii. Idealny start dla starszego z braci, Marca, sześciokrotnego zwycięzcy MotoGP, a obecnie stawianego w pozycji faworyta do zdobycia dziewiątego tytułu mistrza świata w klasyfikacji generalnej (licząc te w klasie 125cc i Moto2). Niezwykły powrót zawodnika, który od 2019 roku wydawał się tracić przewagę konkurencyjną.
Niedzielny wyścig zakończył się tak samo jak sobotni sprint, w którym pierwszy był Marc, a za nim Álex, a za nim Francesco Bagnaia (dwukrotny mistrz świata i kolega Márqueza z zespołu Ducati - ale rywal w wyścigu o tytuł).
Pomimo przewidywalnego zakończenia, wyścig miał kilka zwrotów akcji, w tym moment, w którym Marc zwolnił i pozornie dał się wyprzedzić Álexowi. Okazało się, że było to posunięcie taktyczne: musiał zwiększyć ciśnienie w oponach na określony procent okrążeń, a do tego musiał mieć przed sobą kierowcę, który dostarczyłby przedniej oponie więcej ciepłego powietrza. Na zaledwie cztery okrążenia przed końcem Marc ponownie objął prowadzenie.
Był to pierwszy raz w historii MotoGP (wcześniej znanego jako 500cc), kiedy dwóch braci zajęło pierwsze i drugie miejsce na podium. Wcześniej tylko dwa razy dwóch braci stanęło na tym samym podium: w 2024 roku z braćmi Márquez, a w 1997 roku z japońskimi kierowcami Nobuatsu i Takumą Aoki (którzy byli drudzy i trzeci, za Mickiem Doohanem w GP Włoch na Imoli).
Po jednym weekendzie pierwsze 37 punktów na szali zdobędzie Marc Márquez (25 za zwycięstwo w wyścigu, 13 za zwycięstwo w sprincie), a za nim uplasował się Álex Márquez z 29 punktami i Francesco Bagnaia z 23 punktami. Japoński kierowca Ai Ogura jest piąty i już teraz jest najlepszym debiutantem w MotoGP od 2013 roku... z Markiem.
