Podobnie jak ich odpowiedniki na stole, Necroni mogą powstać z martwych w Warhammer 40,000: Dawn of War IV
W trybie dla jednego gracza to dość zepsute narzędzie, ale zostało zbalansowane w trybie wieloosobowym.
Warhammer 40,000 wydaje się niezwykle trudnym uniwersum do zbalansowania, bo w zależności od tego, który Kodeks czytasz, każda frakcja wydaje się najtwardsza, najgroźniejsza i najfajniejsza na świecie. Tyranidzi mają liczebność, by pożreć galaktykę dziesięć razy, Drukhari dosłownie potrafią kraść słońca, a Necroni po prostu wstają po śmiertelnej ranie.
W kampanii dla jednego gracza Warhammer 40,000: Dawn of War IV starszy projektant gry w King Art Games, Elliott Verbiest, wyjaśnił, że balans nie zawsze był na szczycie ich listy priorytetów, jeśli chodzi o to, by frakcje czuły się tak, jak w lore i na stole. Na przykład Necroni mają dostęp do kuli wskrzeszenia, by przywrócić swoje jednostki.
"Na przykład podczas gry w trybie dla jednego gracza kula wskrzeszenia daje niesamowite uczucie," Powiedział Verbiest (za pośrednictwem PC Gamera). "Wasze jednostki zostały pokonane, oto coś, co ich wszystkich przywraca. Nie brzmi to super w trybie wieloosobowym."
W trybie wieloosobowym zmieniono więc mechanikę, pozwalając graczom przywracać jednostki, ale w znacznie wolniejszym tempie. "Przekazaliśmy to teraz w sposób, który daje innym graczom formę kontrgry," Powiedział Verbiest. "Możecie zniszczyć struktury, potrzeba czasu, by jednostki necron wróciły, więc jest czas, w którym możecie działać w międzyczasie. To właśnie takie rzeczy rozważaliśmy, by nadal przekazywać tę podstawową fantazję, a zwłaszcza w kampaniach robimy z siebie wszystko, by to zrobić."
Wygląda na to, że gracze naprawdę zaczynają się angażować w grę, bo Verbiest powiedział też, że głównym punktem uwagi jest spowolnienie walki, bo odczucie jest tak dobre, że gracze nie chcą, by walka się skończyła.




