Film Borderlands okazał się klapą. Zarówno pod względem recenzji krytyków, jak i pieniędzy ze sprzedaży biletów, adaptacja gry wideo udowodniła, że nawet w erze filmu Super Mario Bros., The Last of Us i nie tylko, wciąż możemy dostać smród.
Jeśli jednak jest jakiś pozytyw, który można zyskać z porażki tego filmu, to to, że skłonił on więcej osób z powrotem do gier Borderlands. GameSpot wykopał kilka statystyk i odkrył, że ludzie gromadzili się w Borderlands 3, Borderlands 2 i oryginalnym Borderlands wraz z Borderlands: The Pre-Sequel.
Wygląda więc na to, że nawet z absolutnie okropnym filmem, seria Borderlands wciąż ma ludzi zainteresowanych. Pozostaje nam tylko mieć nadzieję, że czwarta gra przywróci pewnego rodzaju zaufanie do serii.
