Od jakiegoś czasu wiemy, że Sony PlayStation ma kłopoty prawne w Wielkiej Brytanii za rzekome nadużywanie swojej pozycji lidera rynku w kraju w odniesieniu do sposobu obsługi i obsługi PlayStation Store w latach 2016-2022. Alex Neill złożył pozew zbiorowy, twierdząc, że 30% prowizja Sony od każdej sprzedaży w ich sklepie (jest to liczba, którą widzieliśmy również na innych frontach sklepowych) zdziera klientów i chociaż wydawało się mało prawdopodobne, aby to roszczenie kiedykolwiek miało jakiekolwiek znaczenie, w tym przypadku poczyniono znaczący krok naprzód.
Teraz pojawiło się zawiadomienie, które stwierdza, że jeśli kupiłeś cokolwiek na PlayStation Store między 19 sierpnia 2016 r. a 19 sierpnia 2022 r., możesz kwalifikować się do odszkodowania w wysokości od 67 do 562 funtów, a sąd w Wielkiej Brytanii przyznał powodowi nakaz kontynuowania procesu.
W pozwie czytamy: "Pozew jest skierowany przeciwko (1) Sony Interactive Entertainment Europe Limited i (2) Sony Interactive Entertainment Network Europe Limited ("Pozwani"), którzy według Przedstawiciela Zbiorowego naruszyli brytyjskie i unijne prawo konkurencji poprzez nadużywanie pozycji dominującej. Przedstawiciel pozwu twierdzi, że pozwani nadużyli swojej pozycji dominującej, narzucając nieuczciwe warunki twórcom/wydawcom cyfrowych gier PlayStation i dodatków, co zdaniem Pełnomocnika Pozwu oznaczało, że konsumenci są zmuszeni do dokonywania zakupów tych produktów w PlayStation Store, gdzie pozwani mogą pobierać prowizje w wysokości 30%. W rezultacie, Przedstawiciel Klasy twierdzi, że Członkowie Klasy zostali obciążeni zbyt wysokimi opłatami za te produkty."
To prawda, że nie ma to jeszcze większego znaczenia dla nikogo, kto ubiega się o odszkodowanie. W rzeczywistości ten porządek nie oznacza, że sprawa zostanie wygrana, a jeśli się rozwinie, to zostanie wkrótce zakończona, ale jest to krok naprzód w sprawie, która w przeciwnym razie wydawała się dość mało prawdopodobna.
Nadal nie jest również jasne, dlaczego pozew ma na celu jedynie wskazanie palcem na Sony, podczas gdy Microsoft, Nintendo i Valve (przez Steam ) również nakładają podobne prowizje na swoje sklepy.