Jak być może już wiesz, minęły około trzy lata od premiery pierwszego samochodu elektrycznego przez Lamborghini, Lanzadora. Obecnie samochód nie ma faktycznej daty premiery, ale pierwotnie miał zostać wprowadzony na rynek w 2028 roku. Potem zarówno Lanzador, jak i elektryczna wersja Urusa zostały przesunięte co najmniej do 2030 roku.
W wywiadzie dla CNBC CEO Stephan Winkelmann bronił tego projektu i powiedział następująco:
"To była dla nas właściwa droga, ale każda marka, każda firma musi sama zdecydować. Nasza decyzja o przejściu z [tradycyjnego silnika spalinowego] na wtyczkę była dla nas bardzo ważna i się sprawdziła – nie mówimy o naszych konkurentach... Ale każdy ma swoją strategię. Obserwując rynek... Zauważyliśmy, że krzywa akceptacji [EV] dla naszych klientów nie rośnie, dlatego zdecydowaliśmy się przejść od samochodu w pełni elektrycznego na stronę hybrydy plug-in " – powiedział.
Można spojrzeć na rynek i uznać przejęcie EV jako zwalniające, ale dotyczy to głównie USA i nie wszyscy producenci, którzy to doświadczają.
Na razie stanowisko Lamborghini jest jasne: marka nie jest anty-EV, ale odmawia wprowadzenia elektrycznego supersamochodu, zanim klienci faktycznie go zapragną. A ponieważ Ferrari obecnie bierze na siebie większość presji, Lamborghini może czuć się coraz bardziej potwierdzone, by poczekać trochę dłużej.
