Chociaż widzieliśmy kilka świetnych gier wydanych w tym roku i rok wcześniej, trudno powiedzieć, że jesteśmy w świetnej erze gier, a to w dużej mierze ze względu na to, jak trudno jest ludziom utrzymać swoje role w tej branży. Zwolnienia stają się coraz bardziej powszechne, od rozwoju po media. Nawet wielkie studia, takie jak PlayStation, nie są odporne na zwolnienia, a współdyrektor generalny PlayStation Studios, Hermen Hulst, został niedawno zapytany o utratę miejsc pracy i ich wpływ na perspektywy dla PlayStation.
W rozmowie z Variety (przed zamknięciem Firewalk Studio, więc nie spodziewajcie się komentarzy na ten temat), Hulst miał do powiedzenia, co następuje:
"Naszym obowiązkiem jest przyjrzenie się planowaniu zasobów i upewnienie się, że prowadzimy zrównoważony biznes. To część bycia dyrektorem generalnym. Nigdy nie traktujemy tego lekko, ponieważ znamy tych ludzi osobiście i jest to bardzo bliskie naszym sercom, zespołom i dobrej atmosferze pracy. Ale tak, mieliśmy kilka zwolnień" – powiedział. "Ale ważne jest również, aby zdać sobie sprawę, że jeśli chodzi o zawartość, PlayStation Studios jest teraz znacznie większą organizacją niż wtedy, gdy zaczynała. Ogromnie się rozrósł. I to jest właśnie wzrost organiczny, który, jak sądzę, nasze obecne zespoły zatrudniały dość agresywnie, a także poprzez fuzje i przejęcia. Tak więc organizacja, zatrudnienie jest teraz znacznie większe niż było, powiedzmy, na przykład pięć lat temu.
W innym miejscu wywiadu drugi współdyrektor generalny PlayStation Studios, Hideaki Nishino, ujawnia, że PS5 Pro było faktycznie rozwijane jeszcze przed premierą PS5. "Zaczęliśmy pracować nad PS5 Pro jeszcze przed premierą PS5 – był to dla nas kolejny pięcioletni projekt. Wywiązała się więc dyskusja na temat tego, czy chcemy zrobić kolejny Pro, czy nie. Ale najważniejsze było to, że są technologie, w których możemy dorosnąć za trzy lub pięć lat. Tak więc innowacje i postęp technologiczny są szybsze we współczesnym świecie".
