Drugi dzień Klubowych Mistrzostw Świata obejmował pierwszy mecz na poziomie "Ligi Mistrzów", pomiędzy dwoma europejskimi gigantami, takimi jak Paris Saint-Germain i Atlético Madryt, chociaż wynik był ponownie bardzo niezrównoważony, ponieważ Atlético nie było w stanie skreślić ostatnich mistrzów Pucharu Europy, kończąc mecz wynikiem 4-0.
Fabián Ruiz, Vitinha, Mayulu i Kang-In Lee zdobyli wszystkie cztery bramki dla PSG, podczas gdy Julián Álvarez z Atleti strzelił gola, który został anulowany przez VAR, a sędzia Istvan Kovacs ogłosił to głośno, nową zasadę, że FIFA wykorzysta cały turniej, aby poprawić przejrzystość decyzji sędziów. Kibice Atleti nie byli jednak zadowoleni z sędziego, tego samego sędziego, który w finale Ligi Mistrzów zakończył się wynikiem 5-0 dla PSG, ponieważ większość decyzji miała na nich wpływ, w tym kontrowersyjna druga żółta kartka dla Lengleta.
Jeśli chodzi o frekwencję, pomimo tego, że opóźniony start wyglądał na w połowie pusty, ostatecznie na mecz przyszło ponad 80 000 fanów. Jednak w rezultacie obie drużyny narzekały na warunki meczu, który rozgrywał się o 15:00 czasu lokalnego w intensywnym upale, aby umożliwić europejskim kibicom śledzenie meczu (była to godzina 21:00 czasu polskiego). W każdej połowie meczu dozwolone są dwie przerwy na chłodzenie, ale ponieważ ponad połowa meczów odbywa się przed godziną 17 czasu lokalnego w USA, zawodnicy i menedżerowie martwią się o zdrowie zawodników.