Niecałe dwa miesiące temu Britney Spears została zatrzymana przez policję w Kalifornii po zgłoszeniach o nieostrożnej jeździe. Według nowych szczegółów stróże przesłuchali Spears po tym, jak kilku innych kierowców zadzwoniło na numer 911 i opisali jej jazdę jako niestabilną, zjeżdżającą między pasami, nagłe hamowanie i ogólne niestabilne zachowanie.
Jeden z funkcjonariuszy napisał w swoim raporcie, że:
"Osoba kontynuowała jazdę pasem #2 i nie zareagowała od razu na moje światła awaryjne. Włączyłem syrenę radiowozu, żeby zwrócić uwagę kierowcy"
Funkcjonariusze opisali również "wyraźny zapach napoju alkoholowego", a według raportu gwiazda potwierdziła przyjmowanie wielu leków na receptę. Brittney zaobserwowano także z "czerwonymi i łzawiącymi" oczami. Opisywano ją także jako osobę z "gwałtownymi wahaniami nastroju" podczas ich interakcji, była zarówno pobudzona, jak i konfrontacyjna.
Po uwięzieniu Spears został zwolniony za kaucją tej samej nocy. Przedstawiciele Spears opisali incydent jako poważny, ale podkreślili również, że dobrowolnie szukała pomocy i obecnie jest leczena.
