Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
wiadomości

Real Madryt jest gotów zapłacić 220 milionów euro za Michaela Olise tego lata

Mourinho chce nowego pomocnika i obrońcę, a Florentino Pérez chce nowego "galáctico": Michaela Olise.

HQ

Real Madryt był bardzo aktywny tego letniego rynku transferowego, sprowadzając nowego trenera, Mourinho, oraz co najmniej czterech nowych zawodników: Cucurellę, Konaté, Bernardo Silvę i Denzela Dumfriesa. Ale Mourinho chce więcej (przynajmniej jednego pomocnika i drugiego obrońcę)... natomiast prezes Florentino Pérez chce nowego "Galáctico" i jest gotów zapłacić największą sumę, jaką klub kiedykolwiek wydał za zawodnika.

W kampanii wyborczej obiecał, że spróbują pozyskać nowego zawodnika wartego 150 milionów euro, którym okazał się Julián Álvarez z Atlético de Madryt, transfer, który klub odrzucił. Jednak wiele mediów informowało, że zawodnikiem, o którym mówił, był Michael Olise... a według Marci są gotowi zwiększyć ofertę: z 150 milionów euro do 200 milionów euro.

W rzeczywistości, według hiszpańskiej gazety, limit wynosi 220 milionów euro (190,62 miliona funtów), co uczyniłoby go zdecydowanie najdroższym transferem klubu, wyprzedzając Jude'a Bellinghama, za którego zapłacili 127 milionów euro w 2023 roku, i wyrównując najdroższy transfer w historii piłki nożnej, sprzedaż Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain. 222 miliony euro.

Niedawna bramka Mbappé w barwach Francji, po asyście Olise, na nowo rozbudziła marzenie kibiców Realu Madryt, ale Bayern Monachium stanowczo zadeklarował, że nie sprzeda tego zawodnika bez względu na koszty.

Marca informuje również, że plany Olise są niezależne od planów pozyskania Enzo Fernándeza z Chelsea, najbardziej prawdopodobnego kandydata do pomocnika Realu Madryt. Aby to zrobić (Enzo też nie jest tani), musieliby sprzedać, a przynajmniej jeden z ich trzech głównych pomocników (poza Bellinghamem) mógłby już odejść: Camavinga, Tchoameni lub Valverde.

Real Madryt jest gotów zapłacić 220 milionów euro za Michaela Olise tego lata
Marc Marasescu / Shutterstock


Wczytywanie następnej zawartości