Co to jest immersyjna symulacja? Cóż, z czubka głowy (i przyzwoitego googlowania) mogę powiedzieć, że jest to gra, w której priorytetem jest wybór gracza. Niekoniecznie w sensie Telltale, gdzie postacie pamiętają, jak przez całe trzydzieści minut nazywałeś ich śmierdzącymi, ale w tym sensie, że gracz otrzymuje niezbędną wolną wolę, aby zanurzyć się w świecie. Gry takie jak Prey, Baldur's Gate III i Dishonored pasują do tego projektu, ale często są opisywane jako coś innego.
Według weterana Arkane i reżysera Dishonored, Raphaela Colantonio, dzieje się tak dlatego, że immersyjne symulatory pozostają prawie niemożliwe do wprowadzenia na rynek. "Dobrym przykładem jest Prey, gdzie był sprzedawany jako immersyjna symulacja. To wciągająca symulacja pod każdym względem, jaki można sobie wyobrazić" – powiedział w rozmowie z PC Gamer. "Ale z tego powodu poświęciliśmy wiele punktów marketingowych, próbując wyjaśnić ludziom z immersyjną symulacją, na czym polega immersyjna symulacja".
Mimo to immersyjne symulatory pozostają niezwykle popularne, nawet jeśli ludzie niekoniecznie wiedzą, że w nie grają. Colantonio uważa, że w przyszłości doprowadzi to do tego, że gatunek wskoczy do każdego innego gatunku gier, do punktu, w którym nie będzie można powstrzymać się od grania w wciągającą symulację.
"Nie zdziwiłbym się w pewnym momencie, jeśli branża pójdzie w dobrym kierunku, immersyjna symulacja gier będzie po prostu atakować każdy gatunek gier. I to już nie będzie nawet słowo. Ludzie powiedzą po prostu: "To dobra gra", "Ma jakąś głębię" lub "Podoba mi się, jak połączone są te systemy". Ponieważ immersyjny symulator to po prostu dziwna etykieta, która w jakiś sposób, jak sądzę, skupiła niektórych deweloperów na próbach przynależności do tej specjalnej szkoły, a nie tylko na tworzeniu dobrej gry" – powiedział Colantonio.
