W 1984 roku kultowa epopeja science-fiction Franka Herberta Diuna została przekształcona w pełen przepychu hollywoodzki film fabularny w reżyserii Davida Lyncha (Miasteczko Twin Peaks), a kiedy dziś myśli o tamtym okresie swojego życia, jego wspomnienia nie są szczególnie różowe.
Wręcz przeciwnie, w klipie z wywiadu z 2006 roku, który niedawno trafił z powrotem do Internetu, Lynch mówi, że produkcja była absolutnym koszmarem, a studio następnie zarżnęło jego pracę na podłodze montażowni, co ostatecznie doprowadziło do klapy Diuny i jest teraz uważane za śmiecia.
David Lynch w Diunie:
"Sprzedałem się. To było powolne umieranie, śmierć i straszne, straszne doświadczenie. Żałuję tego na zawsze. Byłam bardzo naiwna."
Co sądzicie o Diunie z 1984 roku?
