
Polskie studio Kodera Software przywita nas dwunastego sierpnia z wczesnym dostępem swojego debiutanckiego projektu Rings of Saturn. Gra określana przez twórców jako twarde Sci-fi, w atrakcyjnej cenie, ma z zasady oferować niecodzienne podejście do "typowych" managerów stacji kosmicznych. W Rings of Saturn wcielimy się w właściciela stacji Encladus Prime, pragnącego wzbogacić się dzięki surowcom z innych planet.
W roku 2273, naukowcy odkryli, że pierścienie otaczające Saturna są czymś więcej, niż pasem zwykłych skał: wysoka zawartość rzadkich minerałów czyni z nich niemal niewyczerpalne źródło surowców. A to oznacza: niewyczerpalne źródło zysku. Firmy wydobywcze zwietrzyły trop, ciągnąc na orbitę Saturna niczym horda wygłodniałych psów - pośród nich jesteś i ty, z - na razie - niewielkim statkiem i planem na wielki biznes.

Jeśli mieliście kiedyś styczność z grą pokroju Space Engineers czy Kerbal Space Program, powinniście wiedzieć, że inżynieria w kosmosie nie należy do najprostszych. Jedną z głównych zalet Rings of Saturn ma być możliwie najbardziej realistyczne odzwierciedlenie praw fizyki. Mimo iż rozgrywka toczy się w dwóch planach, sterowanie maszyną pośród ciasnego pasa asteroid i w próżni stanowi wyzwanie nawet dla cierpliwych i opanowanych graczy. Kosmos jest niebezpiecznym miejscem - należy dbać o stan statku, a każda awaria może zadecydować o porażce. Jeśli jednak silniki manewrowe nie okażą się naszą mocną stroną, gra oferuje tryb autopilota.
Rozwój firmy i zarządzanie załogą to nie jedyne aspekty rozgrywki. Saturn kryje wiele niespodzianek, a pośród jego pierścieni kryje się spisek, którego rozwikłanie zależy wyłącznie od nas. Albo i nie - jeśli uznamy, że przy udanym biznesie wszelkie tajemnice mogą spokojnie poczekać.

12 sierpnia niebo przetną po raz kolejny Perseidy, przypominając o tym, że wszechświat jest pełen możliwości - i surowców, od których wykorzystania dzieli nas jedynie postęp technologii. Lub, dla niecierpliwych, kilka kliknięć myszką.