Podczas gdy strajk SAG-AFTRA wciąż trwa, co oznacza, że Hollywood jest zasadniczo w martwym punkcie, ponieważ wykonawcy i aktorzy odmawiają pracy w celu uzyskania lepszych płac i korzyści od ogromnych firm produkcyjnych, wygląda na to, że strajk zacznie wpływać również na świat gier.
Jak donosi Variety, SAG-AFTRA złożyła wniosek o drugi atak przeciwko głównym firmom produkującym gry wideo, wszystko dlatego, że rozmowy kontraktowe znalazły się w "impasie".
Należy zauważyć, że SAG-AFTRA ma oddzielną umowę z gigantami gier, takimi jak Electronic Arts i Activision, i że umowa ta miała wygasnąć w listopadzie ubiegłego roku, zanim zostanie przedłużona o kolejny rok. W związku z trwającymi rozmowami kontraktowymi, SAG-AFTRA oczekuje 11% wzrostu stawek płac, po którym nastąpi 4%, a następnie kolejne 4%, co jest takim samym żądaniem, jakiego żąda od tytanów produkcji filmowej. Istnieją również żądania ochrony przed sztuczną inteligencją, która stanowi również zagrożenie dla artystów głosowych i performatywnych w przestrzeni gier.
Rozmowy kontraktowe mają zostać wznowione 26 września, ale karty do głosowania nad tym, czy strajk zostanie aktywowany, zostaną przekazane dzień wcześniej, 25 września.