Podczas gdy oryginalna animowana wersja Avatar: The Last Airbender jest jednym z najlepszych seriali animowanych w historii, aktorska adaptacja serialu z 2010 roku w reżyserii M. Night Shyamalana jest na równi z najgorszymi filmami, jakie kiedykolwiek wydano.
Wygląda na to, że Netflix chce uniknąć popełniania tych samych błędów, po prostu w ogóle nie oglądając filmu. W rozmowie z Entertainment Weekly, showrunnerem nowej adaptacji Netflixa, Albert Kim, powiedział, że za wszelką cenę unikał filmu Shyamalana.
"Powiem ci coś, nigdy nie oglądałem filmu Shyamalana" – powiedział. "Był taki okres, kiedy myślałem, że powinienem go obejrzeć, ale potem pomyślałem, że tak naprawdę nie chcę mieć tych obrazów w mojej głowie, gdy zaczynam pracować nad naszą wersją tego projektu. Więc celowo tego unikałem."
"To nie znaczy, że nie słyszałem krytyki na ten temat" – dodał. Trudno nie usłyszeć krytyki filmu, która wahała się od ogromnych nieścisłości w porównaniu z materiałem źródłowym, po horrendalnie złe aktorstwo.
Czy uważasz, że Netflix może zrobić lepszą robotę niż Shyamalan z aktorską Avatar: The Last Airbender ?
