Sony nie jest zainteresowane przejęciem Warnera
Ponieważ Sony posiada prawa do ekranizacji Spider-Mana, oznaczałoby to, że japoński gigant byłby właścicielem zarówno Spideya, jak i Batmana.
Około pięć lat temu przejęcie studiów gier stało się głównym posunięciem w branży i wydawało się, że giganci, na czele z Embracer Group i Microsoftem, dosłownie odkurzają rynek, a żadna firma nie jest zbyt duża, aby ją przejąć. Wielu było zszokowanych, gdy Microsoft przejął Bethesdę, a zaledwie półtora roku później stało się jasne, że chcą również Activision Blizzard.
Od tego czasu sytuacja nieco się uspokoiła, a kilka przejęć okazało się wątpliwych po tym, jak znani deweloperzy odeszli i zamiast tego założyli własne firmy niezależne. Ale to jeszcze nie koniec. EA niedawno poszło pod młotek, a Warner powiedział kilka dni temu, że rozważy przejęcie. Wiemy, że Paramount jest zainteresowany i mówi się, że Sony również zostało skuszone, coś, co byłoby znaczącym dodatkiem do filmowej strony firmy i sprawiłoby, że Mortal Kombat i Batman byłyby tytułami first-party dla działu gier.
Oprócz... Nie wygląda na to, żeby tak się stało. W wywiadzie dla Nikkei (dzięki PushSquare), szef Sony, Hiroki Totoki, mówi, że firma nie jest zainteresowana takim przejęciem:
"W tej chwili nie chcemy robić wielkiej transakcji fuzji i przejęć w Hollywood. Chcemy zbudować solidną podstawę w naszych mocnych stronach, jakimi są anime i gry".
Totoki uważa, że istnieją inne rynki z potencjalnie lepszymi perspektywami wzrostu, powołując się na następujący przykład:
"Globalny rynek anime dopiero teraz świta i jeszcze przez jakiś czas będzie rósł w dwucyfrowym tempie".
Krótko mówiąc, przejęcie Warnera przez Sony nie wydaje się interesujące, ale czy nie byłoby ekscytujące zobaczyć zarówno Batmana, jak i Spider-Mana pod jednym dachem?

