Trylogia Spider-Mana Tobeya Maguire'a (2002-2007) zrewolucjonizowała gatunek superbohaterów i stała się niezwykle popularna, ale po słabym trzecim filmie Andrew Garfield przejął postać w dwóch filmach o Niesamowitym Spider-Manie. Następnie Tom Holland stał się Spider-Manem w kolejnym reboocie serii i pozostaje Spider-Manem do dziś po trzech filmach i kilku epizodach w MCU.
Wygląda jednak na to, że widzowie nadal są zakochani w Tobeyu Maguire'ie, a w nowym raporcie Netflix " What We Watched" (via Screenrant) ujawniono, że jego 16-letnia trylogia Spider-Mana była oglądana częściej niż trylogie Andrew Garfielda i Toma Hollanda w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, i to całkiem sporo.
Pojawiło się wiele plotek o czwartym filmie o Spider-Manie z Maguire'em po jego bardzo udanym cameo w Spider-Man: Bez drogi do domu z 2021 roku, ale jak dotąd nic się nie zmaterializowało. Zakładamy, że takie dane pokazują Sony, że sprowadzenie Maguire'a z powrotem byłoby prawdopodobnie mądrą decyzją biznesową, czy co o tym sądzisz?
