Jeśli jest jedna rzecz, która jest irytująca w historiach Gwiezdnych Wojen, to to, że niektóre z nich mogą próbować sprawić, że uwierzysz, że uratują galaktykę tylko po to, aby mieć niewielkie lub żadne realne implikacje dla szerszej historii. Star Wars: The Force Unleashed to świetny przykład historii, która pokazała nam niesamowicie fajną postać tylko po to, by ją zabić, ponieważ nie istniała w kanonie.
Jednak Star Wars Outlaws stara się uniknąć tego problemu, usuwając narrację gry z wszelkich powiązań z losem szerszej galaktyki. W rozmowie z GameInformer, reżyser narracji Navid Khavari powiedział: "Marzeniem Kay jest zdobycie wyniku, który pozwoli jej żyć swobodnie i znaleźć swoje miejsce w galaktyce. Jest to szczególnie ważne po tym, jak napad się nie udaje, a ona niespodziewanie staje się jedną z najbardziej poszukiwanych w galaktyce. Z konieczności wkroczy do podziemia i podejmie pracę w przestępczych syndykatach, w celu dokonania jednego z największych napadów, jakie widziała galaktyka.
"[Kay] nie wyrobiła sobie jeszcze opinii na temat bitwy między Imperium a Rebelią... Podobnie jak większość ludzi w galaktyce w tym okresie, postrzega [Imperium] jako opresyjną siłę, która rozprzestrzeniła się po całej galaktyce. Ale tak naprawdę są tylko przeszkodą na jej drodze, gdy podróżuje przez podziemia.
"
Nie oznacza to, że nie będziemy mieli wielkich stawek, po prostu odejdziemy od typowego melodramatu widzianego w wielu historiach Star Wars między Sithami a Jedi. Oznacza to, że tym razem Imperium prawie na pewno zejdzie na dalszy plan.
