Stephen Curry i LeBron James udowodnili dziś, dlaczego są legendami NBA z szalonymi liczbami
Stephen Curry, król trójki, miał najlepsze w karierze trafienia 8/8 z dystansu za 3 punkty.
Stephen Curry i LeBron James to dwaj weterani NBA, którzy czasami są krytykowani, ponieważ nie są tym, kim byli kiedyś. LeBron James, który w zeszłym tygodniu skończył 40 lat, naturalnie wykazuje pewne oznaki wyczerpania, podczas gdy Stephen Curry, który w marcu skończy 37 lat, miał ostatnio słabą passę: zdobył tylko 11 punktów i 3 z 11 rzutów za trzy punkty w przegranym przez Warriors meczu z Cleveland Cavaliers 31 grudnia.
Jednak dzisiejsze mecze, w piątek 3 stycznia, pokazały, dlaczego są takimi legendami koszykówki. Los Angeles Lakers pokonali Portland Trail Blazers 114:106, a Golden State Warriors pokonali Philadelphia 76ers 139:105, a niekwestionowanymi gwiazdami byli James i Curry.
W Los Angeles James znacznie poprawił swoją średnią w tym sezonie wynoszącą 23,5 punktu, trafiając 15 z 25 rzutów z gry, w sumie 38 punktów! Zrównał się z Michaelem Jordanem w liczbie meczów, zdobywając ponad 30 punktów, 562... I mógłby tak wymieniać latami.
Tymczasem Stephen Curry osiągnął nowy kamień milowy w swojej karierze: po raz pierwszy trafił 8 z 8 rzutów za trzy punkty, co jest najlepszym wynikiem w karierze. Curry, który jest najlepszym strzelcem wszech czasów, ponad 3,500, nigdy nie trafił więcej niż 6 rzutów za trzy punkty, nie pudłując ani jednego w meczu, zdobywając 30 punktów. Na tym jego talent się nie skończył: zaliczył też 10 asyst.
W sumie był to 296. mecz w karierze Curry'ego z ponad 30 punktami. Obie legendy odegrały kluczową rolę w zwycięstwach swoich drużyn, nawet jeśli sezon był dla nich trudny: Los Angeles Lakers zajmują szóste miejsce w Konferencji Zachodniej (19/14), a Golden State Warriors dziesiąte (17/16).

