Teraz, gdy wiemy już, kto wyreżyseruje kolejny film o Jamesie Bondzie i kto będzie pisał scenariusz, pytanie naturalnie przesunęło się na to, kto przejmie pałeczkę i stanie się kolejnym agentem 007.
To nie jest coś, co wydaje się naprawdę zniechęcać scenarzystę Stevena Knighta, który podczas niedawnej rozmowy z BBC Radio 5 Live (dzięki, RadioTimes.com), wyjaśnił, że pisze scenariusz bez myśli o żadnej gwiazdie.
Zapytany o to, kto będzie następnym Bondem, Knight odpowiedział: "Nie mogę o tym mówić". Następnie zapytano go, czy pisze scenariusz bez myślą o aktorze, na co odpowiedział: "Eee... tak".
Kontynuował dyskusję na temat projektu, dodając: "To fantastyczne, że zostałem do niego zaproszony. Nie mogę się doczekać, aby zacząć. Mam nadzieję, że będąc fanem Bonda od tylu lat, zostanie to we mnie przesiąknięte i będę w stanie stworzyć coś takiego samego, ale innego, lepszego, mocniejszego i odważniejszego.
Jeśli chodzi o to, czy powinniśmy spodziewać się czegoś z Peaky Blinders talentu Knighta, wyraził się: "Zobaczymy, zobaczymy... Nie wiesz, co się stanie, dopóki nie zaczniesz pisać".
Czy jesteś podekscytowany kolejnym filmem o agencie 007 i jak myślisz, kto zostanie w nim obsadzony w roli Jamesa Bonda?