Nie było łatwym zadaniem dla Davida Corensweta, by wcielić się w buty superbohatera, zastępując ukochanego Henry'ego Cavilla jako Supermana w pierwszym filmie DCU Petera Safrana i Jamesa Gunna, który wciąż jest stosunkowo nowy. Na szczęście wszystko się ułożyło i film odniósł spory sukces, co skłoniło Warner do szybkiego zatwierdzenia kontynuacji zatytułowanej Człowiek jutra, która ma się ukazać już w przyszłym roku, zaledwie dwa lata po premierze Supermana.
Reżyser (i szef kina DC) James Gunn jednak powiedział, że nie będziemy musieli czekać do tego czasu, by zobaczyć Supermana ponownie, nie precyzowując jednak jego udziałem. Większość ludzi pewnie zgadywała, że chodzi mu o Supergirl , które ma premierę 26 czerwca, ale mamy też Lanterns i Clayface, oba zaplanowane na premierę tej jesieni, a potencjalnie także coś na wiosnę 2027 roku.
Ale teraz oficjalne konto na Instagramie Supergirl ujawniło, że Superman rzeczywiście pojawi się gościnnie, choć jeszcze nie znamy jego zakresu. Jak wiemy, Kal-El i Kara Zor-El są kuzynami, a ta druga pojawiła się już w Supermanie, więc teraz przysługa jest odwzajemniona.
To niekoniecznie oznacza, że Superman nie pojawi się gdzieś indziej w DCU przed Człowiekiem Jutra, ale raczej nie powinniśmy na to liczyć.
