Jeśli czytałeś komiksy The Boys, zauważysz, że znacznie różnią się one od serialu. Podczas gdy postacie w dużej mierze pozostają takie same, fabuła znacznie się różni, ponieważ w serialu istnieje silny związek ze współczesną amerykańską polityką.
Również w serialu większy nacisk kładzie się na postacie kobiece i próbuje nawiązać większy kontakt z żeńską publicznością. Showrunner Eric Kripke w rozmowie z Variety opowiedział trochę o tej decyzji. "Nie chcę robić czegoś z edgelordem. Nie chcę robić materiału na edgelorda dla inceli, czy coś w tym stylu. Chcę czegoś dla każdego. Pomyślałem więc, że naprawdę musimy wzmocnić postacie kobiece" – powiedział.
"To zadziałało i dało nam świeższą perspektywę, aby zobaczyć, jaki jest kobiecy punkt widzenia w tym świecie, w tym toksycznym świecie macho. Potem po prostu robiliśmy tego więcej".
Kripke mówił też szerzej o tym, że tak naprawdę nie chce adaptować komiksu w takiej formie, w jakiej został napisany. "Sam komiks jest naprawdę epizodyczny. Zawsze mówiłem, że to naprawdę zadziała w CBS z oceną X. Zasadniczo działa to jako procedural, gdzie każde dwa lub trzy zeszyty to osobna historia, a potem idą dalej i nie ma niesamowitej ilości budowania" – powiedział. "Potrzebowałem historii, która wytrzymałaby osiem godzin. A książki po prostu tego nie miały".
"Wiedziałem o tym od samego początku, więc mój atak polegał na tym, że powiedziałem do Gartha Ennisa: "Chcę mieć postacie i chcę uzyskać odpowiedni ton, ale czy jesteś w porządku, jeśli historia nie jest taka sama?". I był świetny. Całkowicie to zrozumiał. To zabawne, ale on zawsze mi mówi: "Po prostu zrób Rzeźnika dobrze". "
Jak porównujesz serial The Boys z komiksami?
