Dziesięć lat po premierze The Elder Scrolls Online jasne jest, że Zenimax i Bethesda stworzyli trwałe MMO. Na początku jednak nie wszystko wyglądało najlepiej. Pomimo obiecujących zwiastunów, fani byli otwarcie rozczarowani tym, w co grali w momencie premiery.
Do tego doszedł fakt, że gra wymagała abonamentu. Jednak podczas rozmowy na GDC (dzięki, PCGamer), dyrektor Zenimax Online Studios, Matt Fizor, ujawnił, w jaki sposób studio zdołało odwrócić statek.
Nic dziwnego, że było to w dużej mierze związane z faktem, że model subskrypcji został usunięty, dając graczom możliwość subskrypcji, jeśli chcieli, ale nie było to wymagane. "Z dnia na dzień na PC podwoiła się liczba logowań tylko dlatego, że gracze mogli wrócić bez subskrypcji, mogli po prostu grać" – powiedział Firor. "Następnej nocy znów się podwoiła. Wiedzieliśmy więc, że jesteśmy na dobrej drodze".
Dwa lata później pojawiła się również aktualizacja Tamriel Unlimited, która pozwoliła graczom z różnych frakcji grać razem i pozwoliła graczom wybrać dowolną historię dzięki odnowionemu systemowi skalowania poziomów.
