Thomas Heurtel, francuski koszykarz, miał trudne relacje z dwoma hiszpańskimi klubami, Barceloną i Realem Madryt. Podpisał kontrakt z Barça Basket w 2017 roku i miał udany rok, zostając wybrany MVP Copa del Rey. Jednak w styczniu 2021 roku zdecydował się opuścić Barcelonę w połowie sezonu... i rozmawiał z największym rywalem Barcelony, Realem Madryt.
Wiele osób wciąż pamięta ten dzień pod koniec 2020 roku, kiedy klub, gdy dowiedział się, że negocjuje z rywalami, postanowił dosłownie go uziemić: nie dostał pozwolenia na wejście na pokład samolotu ze Stambułu z resztą drużyny.
Sezon 2021-22 Heurtel spędził w Realu Madryt, kiedy został odsunięty na bok z powodów dyscyplinarnych (np. impreza w Atenach w noc przed meczem z Panathinaikosem). Kontrowersyjny zawodnik miał również problemy z francuską drużyną: został wyrzucony z kadry Paryż 2024, ponieważ Heurtel próbował podpisać kontrakt z Zenitem Sankt Petersburg, ignorując francuskie weto wobec rosyjskich klubów.
Po pół sezonu spędzonym w Shenzhen Leopards w Chinach, Heurtel chciał wrócić do Europy... i co zaskakujące, FC Barcelona wykazała zainteresowanie jego podpisaniem, wbrew opinii zdecydowanej większości fanów Barçy, którzy nim gardzą. Ale w jeszcze innym zwrocie wydarzeń, gdy Heurtel wylądował na lotnisku w Barcelonie... Nikt go nie podniósł.
http://Czy%20Thomas%20Heurtel%20podpisze%20kontrakt%20z%20Barceloną?%20Na%20to%20nie%20wygląda
Teraz mówi się, że Barcelona z dnia na dzień zawróciła i zdecydowała się nie podpisywać kontraktu z Heurtelem. Barça, która obecnie przeżywa fatalny moment w Eurolidze, potrzebuje zastępstwa po tym, jak brazylijski zawodnik Raulzinho Neto, który dołączył do zespołu pod koniec listopada, został zwolniony. Neto dołączył do zespołu, aby zrekompensować długą kontuzję Laprovittoli, ale sam Neto doznał dwóch kontuzji i prawie nie zagrał ani minuty.
Heurtel wydawał się rozwiązaniem na ostatnią chwilę. Jest jakościowym graczem, ale większość fanów go nie lubi. Kiedy wylądował w Barcelonie, powiedział nawet lokalnej prasie, że "nie mógł się doczekać startu w Barcelonie", ale nikt z klubu nie przyszedł się z nim spotkać, a teraz czeka na wieści w hotelu z rodziną.
O ile nie zobaczymy nowego zwrotu akcji, wszystko wskazuje na to, że Barcelona po raz kolejny "nie stawiła się", po raz drugi Barcelona zrobiła mu to na lotnisku.