Thomas Heurtel, francuski koszykarz, który został "nieobecny" na lotnisku przez FC Barcelonę (znowu...) kilka godzin po tym, jak obiecano mu, że podpisze kontrakt z klubem, znalazł nowy cel podróży i pozostanie w Hiszpanii: Leyma Coruña.
35-letni Heurtel był olśniewającą gwiazdą Barça Basket, kiedy przybył w 2017 roku, ale później wszyscy fani Barcelony zaczęli go nienawidzić, gdy podpisał kontrakt z ich rywalem, Realem Madryt, w 2021 roku. W Madrycie wytrzymał wtedy tylko jeden sezon i tam też nie nawiązał wielu przyjaźni: był zaangażowany w kontrowersje, w tym z reprezentacją Francji, która wykluczyła go z Paryża 2024 po tym, jak negocjował z Zenitem Sankt Petersburg, ignorując francuskie weto wobec rosyjskich klubów z powodu wojny na Ukrainie.
Po kilku miesiącach spędzonych w chińskim klubie negocjował z Barceloną powrót. Jednak silna reakcja kibiców sprawiła, że kataloński klub w ostatniej chwili zmienił zdanie. Podczas gdy jego prawnik pracuje nad pozwem przeciwko Barcelonie o odszkodowanie, Heurtel będzie grał do końca sezonu w skromnym Leyma Coruña, klubie z północnego regionu Galicji, który niedawno awansował, ale obecnie zajmuje 17., przedostatnie miejsce w Liga ACB, z zaledwie czterema zwycięstwami i jedenastoma porażkami.
Jego kontrakt z Leymą Coruñą zawiera klauzulę, która pozwoliłaby mu odejść, gdyby inna drużyna grająca w Eurolidze wykazała zainteresowanie. Dołączy do byłego kolegi z drużyny Realu Madryt, Treya Thompkinsa. W 2022 roku obaj zawodnicy wybrali się na imprezę w Atenach w noc poprzedzającą mecz z Panathinaikosem, incydent, który wypchnął go z klubu.