Wszechstronna aktorka, która wystąpiła w "Opowieściach z Narnii", "Zabójcy", "Mieście asteroidy" i "Trzy tysiące lat tęsknoty", postanowiła teraz zrobić sobie przerwę w karierze. Swinton ogłosiła to w wywiadzie dla The Guardian, wyjaśniając, że chce spędzać więcej czasu w domu, zastanawiać się nad swoją przyszłością i zmniejszyć swój wpływ na środowisko.
"Nie odchodzę od kina. Po prostu odchodzę od pewnych aspektów kina".
"A naprawdę nie możesz tego zrobić, gdy latasz dookoła świata, co wiąże się z dużym śladem węglowym. Cieszę się więc, że mogę powiedzieć, że nie będę podróżować przez wiele miesięcy. W tym roku nie kręcę kolejnego filmu. Zbyt długo tkwię w cyklu wirowania".
Zamiast być w ciągłym ruchu, jej dom w Szkocji będzie jej miejscem w dającej się przewidzieć przyszłości – otoczony niebem, morzem i ludźmi, jak sama mówi. Nie wiadomo dokładnie, jak długo potrwa ta przerwa, ale finansowo gwiazda raczej nie będzie miała problemów, a odrobina odpoczynku nigdy nie zaszkodzi.
"Na najbardziej prozaicznym poziomie, znowu będę spać we własnym łóżku. Będę miał niebo i ocean i ludzi wokół mnie. To nie jest bunkier; To jest dom".
Są szanse, że skusi się z powrotem do świata filmu, jeśli na jej drodze pojawi się odpowiednia rola i scenariusz.
Który z występów Swinton uważasz za najlepszą?
