Tony Gilroy, twórca hitu Gwiezdnych Wojen Andor, niedawno świętował swoją pracę nad serialem science-fiction. Cóż, nie był tak chwalony swoją pracą, raczej znaczenie serii jako całości zostało podkreślone przez Gilroya na niedawnym czerwonym dywanie.
Przemawiając po otrzymaniu nagrody Iana McLellana Huntera przyznawanej przez Writers Guild of America East za osiągnięcia w karierze, Gilroy powiedział o Andorze i o tym, jak ważny jest to dla niego projekt.
– Jestem na Andorze już od pięciu lat – zaczął. "Kończymy drugą połowę. Przez lata świetnie się bawiłem, ale nie wiem, czy kiedykolwiek zrobiłem coś tak ważnego, jak te 24 godziny opowiadania historii, które teraz robimy.
"Nigdy wcześniej nie miałem okazji pracować na tak dużą skalę" – kontynuował Gilroy. "To dla mnie wielka sprawa".
Andor był w dużej mierze chwalony jako jeden z najlepszych kawałków mediów Star Wars, które wyszły z ery Disneya. Fani z niecierpliwością czekają na drugi sezon, który, miejmy nadzieję, może pojawić się jeszcze w tym roku.
