Pomimo tego, że jego zakończenie wydawało się dość końcowe w 1. sezonie Andor, istniały nadzieje, że postać grana przez Andy'ego Serkisa, Kino Loy, powróci w jakimś rodzaju w drugim sezonie hitowego serialu. Po przewodzeniu buntowi w więzieniu na Narkina 5, wątek Loya nagle się kończy, ponieważ nie może uciec z Cassianem i innymi więźniami.
W rozmowie z The Hollywood Reporter, twórca Andora, Tony Gilroy, ujawnił, dlaczego Loy została pozostawiona w 2. sezonie. – Andy upuścił mikrofon, stary – powiedział. "Co mam zrobić, co będzie lepsze niż to, co zrobiliśmy? Wszystko, co robi, to minimalizowanie tego momentu. Wiedziałem, że wiele osób rozmawiało o tym, czy mamy sposób, aby [sprowadzić go z powrotem]. Nie chciałem jednak mieć takiego przypadkowego środowiska".
Moment, w którym Loy zdaje sobie sprawę, że aby uciec, będzie musiał pływać, tylko po to, by potem ujawnić, że nie może, pozostaje szczególnie pamiętną sceną w serii pamiętnych scen. Andor nie gra zgodnie z zasadami ustalonymi w innych filmach i serialach z serii "Gwiezdne Wojny". Nie każdy musi wracać, nie każdy też dostaje jasne, satysfakcjonujące zakończenie. Być może Loy był wspierany przez innych więźniów i dotarł do brzegu. Być może utonął, albo znów trafił do więzienia. Nigdy się tego nie dowiemy i już w tym tkwi intryga.
