Wreszcie wydaje się, że trzeci i długo zapowiadany film o Tronie pod roboczym tytułem "Ares" wraca na właściwe tory. Zakładając, że nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, projekt jest obecnie w blokach startowych, aby rozpocząć długo planowane zdjęcia na początku przyszłego roku z Joachimem Rönningiem na fotelu reżysera.
Twórca serialu, Steve Lisberger, również był zaangażowany w sequel przez długi czas i opisał swoją rolę jako Obi-Wana. Mówił o tym w wywiadzie dla The Hollywood Reporter nieco ponad sześć miesięcy temu, tuż przed wybuchem strajku, i powiedział im:
"Zespół Tron ciężko pracuje. Zawsze ciężko pracują. To się wydarzy. Moim celem w odgrywaniu roli Obi-Wana jest wypowiedzenie jednego zdania, które ma wpływ. Staram się powiedzieć coś, co jest dla nich przydatne, bez wchodzenia w chwasty".
Odrzucony już film Josepha Kosinskiego oparty na Tronie wydaje się być wciąż martwy i pogrzebany po tym, jak Disney wcześnie zamknął produkcję, co jest trochę smutne, ale miejmy nadzieję, że Ares dostarczy ze zwykłym audiowizualnym rozbłyskiem Trona. Przynajmniej na to liczymy!
Nie możesz się doczekać Tron: Ares?