Polski
Gamereactor
wiadomości
Gears of War: E-Day

Tryb hordy najprawdopodobniej powróci w Gears of War: E-Day

Fakt, że jest to prequel, nie oznacza, że The Coalition zrezygnuje z popularnych trybów multiplayer.

HQ

Prawdopodobnie największym i najbardziej oczekiwanym ogłoszeniem podczas Xbox Games Showcase w zeszłą niedzielę było oczywiście Gears of War: E-Day, gdzie możemy doświadczyć początku piekła rozpętującego się na Serze.

Koalicja powiedziała wcześniej, że tym razem chce zaoferować więcej horroru, abyśmy mogli ponownie przeżyć grozę związaną z pierwszym spotkaniem z przerażającą Szarańczą.

W mięsistym i wartościowym wywiadzie dla Windows Central, dyrektor kreatywny studia Matt Searcy i dyrektor marki Nicole Fawcette wyjaśniają więcej na temat tego, dlaczego zdecydowali się pójść w tym kierunku, a także bardzo wyraźnie sugerują, że możemy spodziewać się zarówno Hordy, jak i tradycyjnego trybu wieloosobowego. Fawcette wyjaśnia:

"Widać, że chcieliśmy zmienić pozycję drona Szarańczy na przerażające, przerażające stworzenia. Ludzie pamiętają Gears of War 1 z tych momentów grozy i strachu. Wracamy do tego mroczniejszego, bardziej surowego klimatu, który ludzie mają w głowie, gdy myślą o serii.

Dalej mówi, że horror nie oznacza, że porzucają często dość ciężkie tragedie serii, a także bardziej zabawne elementy, i mówi, że ciężko pracowali, aby uzyskać odpowiedni ton:

"To jest w naszym DNA. Fajną rzeczą w Gears jest to, że może łączyć obie te rzeczy. Możesz opowiadać mroczne i przerażające historie o ludzkim cierpieniu, ale także dawać nadzieję i to, jak to jest mieć drużynę za plecami. A potem momenty, w których odcinasz głowę szarańczy piłą mechaniczną. I niech to będzie takie cholernie dobre.

Podczas gdy ludzie uwielbiają kampanie Gears of War, tryb wieloosobowy jest również bardzo popularny, szczególnie tryb Hordy, który pomaga zapoczątkować trend walki z falami wrogów. Na szczęście Searcy ma dobre wieści w tym dziale i praktycznie potwierdza, że wraca:

"Powiedziałbym, że jest to kolejna główna gra z serii Gears. Gears ma dość wyraźne DNA dla trybów rozgrywki, więc prawdopodobnie można przewidzieć, dokąd zmierzamy z E-Day.

Nie oznacza to jednak, że brakuje wiadomości. Jak być może wiecie, między tym prequelem a pierwszym Gears of War jest 14-letnia przerwa - i najwyraźniej będzie to odczuwalne. Searcy wyjaśnia:

"E-Day nie jest światem, który jest zniszczony. To piękny świat, z ludźmi, którzy żyją w czasach pokoju. Widzimy Szarańczę wprowadzoną oczami ludzi, którzy nigdy wcześniej jej nie widzieli i nie wiedzą, co się dzieje. Zamierzamy również zmienić rozgrywkę. Pracowaliśmy nad serią przez dziesięć lat, więc mamy doświadczenie w ponownym przyglądaniu się typom wrogów, ale także dodawaniu nowych broni, a może nawet nowych wrogów. Zrobimy to wszystko".

Wywiad zawiera kilka innych ciekawostek (np. dlaczego Lancer dostał piłę łańcuchową i dlaczego The Coalition zdecydowało się zrobić E-Day zamiast Gears 6) i, jak wspomniano, jest wart przeczytania. Ale powiedziawszy to, czy brzmi to dla ciebie dobrze?

Gears of War: E-Day

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości