Dziś powszechnie uważa się, że główni twórcy gier są niepotrzebnie chciwi i wydają zbyt dużo pieniędzy na mikropłatności i DLC, zamiast na to, by gry były zabawne. Wśród niezależnych deweloperów sytuacja jest jednak nieco inna i często znajdujemy wśród nich pasjonatów.
Wśród nich jest bardzo popularny japoński streamer gier Yoshinama, który przeszedł na stanowisko twórcy gier. Zainwestował 25 milionów jenów (około £120,000 / €140,000) z własnej kieszeni, aby wspólnie ze studiem Litmus stworzyć bardzo niszową, ale dość kosztowną grę. Ich tytuł nosi tytuł Mamon King i zostanie wydany na PC oraz Switch jutro (10 grudnia).
Automaton rozmawiał z nim, by dowiedzieć się więcej o tym, jak planuje na tym zarabiać – a odpowiedź jest odległa o lata świetlne od tego, co powiedzieliby twórcy AAA:
"Ludzie mogą myśleć, że jestem dziwny, ale ja mówiłem: 'Chcę zrobić grę. Nie potrzebuję zysku.' Szczerze mówiąc, myślę, że osiągnięcie zysku na tym byłoby niezwykle trudne. Nie mam żadnego doświadczenia w tworzeniu gier ani wiarygodności w tej dziedzinie; Jestem tylko streamerem. Mimo to desperacko chciałem zrobić grę."
Dyrektor gier studia, Yu Totsuka, mówi, że to wyjaśnienie wystarczyło, by go przekonać, ponieważ ostatecznie chce tworzyć gry, które go ekscytują:
"Szczerze mówiąc, jego słowa mnie poruszyły, nawet jeśli sprzedaż jest trudna, chcę robić to, co chcę (śmiech)."
Mamon King czerpie inspirację z serii Monster Rancher od Koei Tecmo, ale widzimy też elementy Pokémonów. Poniżej możesz zobaczyć cztery zdjęcia z tej przygody.


