Niedawno Microsoft niespodziewanie postanowił zrezygnować z Mixera, swojej usługi streamingowej, a także ogłosił, że będzie w pewnym stopniu współpracować z Facebookiem. Oznaczało to, że wszystkie największe gwiazdy streamingu z dnia na dzień straciły pracę. Gdzie zatem mogłyby ją znaleźć? Obserwować poczynania Microsoftu na Facebooku, wrócić na Twitcha, a może spróbować szczęścia gdzieś indziej?
W przypadku Tylera "Ninja" Blevinsa padło na tę ostatnią opcję. Ninja ogłosił, że od teraz będzie transmitować na Youtube, chociaż oficjalnie nie potwierdził, czy nawiązał jakąś umowę z Google.
