Ostatnio dość często pisaliśmy o Vegas Falcons, głównie dlatego, że zespół Call of Duty League zdecydował się ostatnio odejść od swoich wysiłków skoncentrowanych na Arabii Saudyjskiej na rzecz większej liczby doświadczonych talentów, aby uratować i tak już koszmarny sezon, w którym nie zdobyli jeszcze ani jednego punktu. Ta zmiana oznaczała posadzenie na ławce większości saudyjskich graczy, którzy pierwotnie zostali podpisani, na rzecz kilku byłych mistrzów świata, ale teraz zespół wyszedł i obiecał, że ta zmiana nie będzie oznaczać końca wysiłków skoncentrowanych na talentach z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej.
W obszernym oświadczeniu Falcons wyjaśniają:
"Jako Vegas Falcons, nasza podróż rozpoczęła się od ambitnej wizji: sprowadzenia całkowicie saudyjskiego składu, aby rywalizować na jednej z największych scen na świecie, Call of Duty League. Od Królestwa Arabii Saudyjskiej po Stany Zjednoczone, naszą misją było promowanie talentów z regionu MENA i pokazanie ich potencjału światu.
"W połowie sezonu nasz kierunek ewoluował. Chociaż nasz obecny skład CDL obejmuje szerszą obecność w Ameryce Północnej, jesteśmy dumni, że możemy nadal prezentować reprezentację Arabii Saudyjskiej na najwyższym poziomie. Ta zmiana nie jest odejściem od naszych podstawowych wartości, ale krokiem naprzód w naszej podróży, łączącej globalną konkurencję z naszą fundamentalną misją".
Falcons obiecuje, że nadal będzie wspierać drużynę akademii składającą się wyłącznie z Arabii Saudyjskiej, oferując jednocześnie sposoby na awans do głównego składu. Potwierdza to również moje słowa: "Jesteśmy tu na dłuższą metę. Marzenie jest wciąż żywe, a my jeszcze nie skończyliśmy".
Zobaczymy, czy Falcons pozostaną przy swoim zaktualizowanym składzie, czy też wrócą do składu al-Saudi na Call of Duty: Black Ops 6 wydarzeniu na Esports World Cup, które również odbywa się w Arabii Saudyjskiej.