Maszyna ta została stworzona do produkcji napojów o jakości baristycznej, wszystko w obudowie o efektownej kolorystyce.
"Cześć wszystkim i witajcie w kolejnym wydaniu Gamereactor Quick Look.
Ninja to naprawdę fascynująca firma, bo po prostu nie chcą dać się zaszufladkować do jakiejś konkretnej kategorii czy określonego rodzaju produktów."
"Dobrym przykładem jest to, że teraz produkują też ekspres do kawy.
To raczej ekspres do espresso niż cokolwiek innego, bo zwykły ekspres kojarzy się raczej z czymś, co używa mielonej kawy w filtrach, żeby po prostu po prostu zaparzyć zwykłą kawę, a takie urządzenia można dostać za, cóż, prawie za darmo.
Ale jeśli chcesz wydać trochę więcej i nie interesują cię kapsułki oferowane przez Nespresso, De'Longhi czy kogokolwiek innego, to możesz rozważyć zakup czegoś takiego."
"To się nazywa Lux Cafe, a ogólna seria to Lux, ale jest w niej kilka poziomów.
To jest poziom „cafe”, co oznacza, że jest tu mnóstwo funkcji i w typowym dla Ninja stylu, jest tu mnóstwo funkcji za mniejszą cenę niż prawdopodobnie sobie wyobrażasz."
"Pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to fakt, że to po prostu ładna, naprawdę ładny.
Oczywiście są na rynku maszyny, które moim zdaniem są ładniejsze i nawiązują do bardziej klasycznego wyobrażenia o tym, jak powinien wyglądać ekspres do espresso."
"Myślę o ekspresach takich firm jak Sage czy wspomniane wcześniej De'Longhi.
Zazwyczaj produkują one ekspresy w stylu ze stali nierdzewnej, która otacza cały ekspres, dzięki czemu wygląda to tak, jakbyś miał własną małą mediolańską kawiarnię.
To oczywiście złudzenie optyczne, ale po prostu wygląda ładniej i jest bardziej elegancko wykonane."
"Jest tu sporo czarnego plastiku, ale nawet jeśli tak jest, to i tak uważam, że wygląda to całkiem schludnie i będzie pasować do większości blatów kuchennych w całej Skandynawii, Europie i na całym świecie.
A jak tylko zdejmiesz te naprawdę krzykliwe naklejki, to jest to trochę tak, jakbyś otworzył zupełnie nowy laptop i są na nim naklejki Intela i Nvidii – nie mam pojęcia, czemu tam są, tam są, ale to pokazuje, jaką kawę potrafi zaparzyć."
"Więc musisz je zedrzeć, a potem przetrzeć to czymś w rodzaju alkoholu izopropylowego, żeby je usunąć.
Ale kiedy już je zdejmiesz, zyskujesz mnóstwo funkcji, które są tu ładnie wyeksponowane tutaj."
"Więc oczywiście możesz spienić mleko tak jak do zwykłego cappuccino czy latte, a to jest ręczny spieniacz, co, jak sądzę, wielu ludziom się nie podoba, bo wolą, żeby to było zautomatyzowane.
Ale jeśli chcesz czegoś, co daje ci trochę wrażeń dotykowych i trochę tarcie, co oznacza, że możesz albo udawać baristę, albo chcesz po prostu poznać jego umiejętności, to właśnie to masz tutaj do dyspozycji."
"Ogólna zasada jest taka, że wsuwasz to tutaj, a w tym konkretnym przypadku właściwie nie musisz bawić się w baristę, bo masz tu miernik temperatury .
Wystarczy wsunąć to z tym na miejscu, a urządzenie automatycznie spieni mleko zgodnie z ustawieniem, które wybrałeś."
"A ten mały wskaźnik temperatury zapobiegnie w zasadzie wykipieniu.
Podróżowałem przez dwa miesiące po Japonii i oni nie potrafili ugotować ani spienić mleka do cappuccino, nawet gdyby od tego zależało ich życie.
Więc fajnie jest mieć takie automatyczne rozwiązania, dzięki którym wystarczy ustawić urządzenie i o nim zapomnieć o tym, jeśli dojdzie do najgorszego."
"Ale jestem prawie pewien, że tak będzie, na razie nie jest dla mnie jasne, czy ten przycisk pozwoli ci dalej spieniać mleko, jeśli jest wciśnięty, ale jakkolwiek by nie było, to naprawdę sprytny mały mechanizm, który pozwala ci wyrazić siebie poprzez rodzaje kawy, które przygotowujesz."
"Oczywiście działa to na zasadzie portafiltra, co oznacza, że na górze są całe ziarna kawy , a mielisz je na bieżąco na każdą filiżankę, żeby przepuścić je przez portafilter.
Jeśli kupisz tę wersję cafe, dostaniesz fajne małe pudełko zwane zestawem startowym.
Właściwie to nie jest zestaw startowy, tylko niezbędne elementy do działania urządzenia."
"W środku znajdziesz wiele różnych filtrów, więc widzisz, że główny portafilter jest właśnie tutaj, a w zależności od ilości i natężenia przepływu, jakie chcesz uzyskać, cóż możesz wybrać różne filiżanki.
Może to wyglądać inaczej w przypadku cremy, inaczej w przypadku americano, znowu inaczej poziomy, co kto lubi, jak to się mówi."
"Wsuwasz to, nabierasz potrzebną ilość zmielonej kawy i potem wybierasz to na ekranie.
Oczywiście jest tu sporo fizycznych przycisków, ale wiele z tych ekspresów do kawy przeszło na w pełni cyfrowe ekrany dotykowe."
"Myślę, że w tej kwestii są dwie szkoły, więc posiadanie tych pokręteł , które można kręcić i które dają wyczuwalne opory, będzie bardzo satysfakcjonujące dla niektórych osób, które po prostu chcą poczuć to analogowe wrażenie, że robią coś analogowego, jak parzenie kawy."
"Jedyna rzecz, która moim zdaniem może być potencjalną niedogodnością, to to tutaj z tyłu – jeśli po prostu to obrócę, to jest zbiornik na wodę.
Nie ma tu zbyt wiele miejsca na wodę.
Ten wyjmowany pojemnik na ziarno wygląda w porządku, ale ten konkretny tutaj tutaj, wydaje mi się, że ma jakieś dwa litry, co nie wydaje mi się zbyt dużo."
"Jest głęboki, więc trochę to oszukuje, ale wolałbym, żeby był większy, żeby nie trzeba było go nagle napełniać.
Jedna rzecz, i to jest coś, co będziemy musieli zbadać w pełnej recenzji oczywiście, jedna rzecz, którą zauważam, a nie ma tego w moich notatkach do scenariusza filmu, ale jedna rzecz, którą tu zauważam, to to, że nie wygląda to na miejsce przeznaczone na filtr."
"Nie, jest tu jeden, to dobrze, i wygląda na to, że to też filtr standardowy.
Niedawno oglądaliśmy ekspres do kawy, który go nie miał, a to oznaczało, że w zasadzie, ponieważ woda jest tak mocno zwapniona, zwłaszcza tutaj, w Danii, to bardzo szybko się brudzi i trzeba go często odkamieniać, ale wygląda na to, że Ninja dołącza to właśnie tutaj i zastanawiam się, czy to właśnie to."
"Wygląda na to, ale mam też wrażenie, że to jakiś zastrzeżony produkt, co oznacza, że nie będziesz będziesz w stanie, tak, wygląda to na dość zastrzeżone, ale to środek do usuwania kamienia, więc wkładasz to tutaj, wkładasz to do środka i miejmy nadzieję, że z czasem nie będzie się osadzać kamienia ani zwapniać tak szybko, jak normalnie byś się spodziewał, więc to naprawdę dobra wiadomość."
"Wygląda więc na to, że nie jest to coś, co zrewolucjonizuje tradycyjny ekspres do kawy jak ten, ale z drugiej strony jestem prawie pewien, że będzie to tańsze niż większość, więc zamierzamy to dokładnie przetestować, żeby sprawdzić, czy Ninja trafi w dziesiątkę i wkrótce damy ci znać, jakie są wyniki."