Duże zmiany zaszły w ubiegłym tygodniu w światowym rankingu ATP. Jannick Sinner nadal jest numerem 1, daleko przed konkurencją, ale Zverev, który wygrał Paris Masters 1,000, wspiął się na drugą pozycję, a Carlos Alcaraz spadł na miejsce trzecie.
Novak Djokovic, który opuścił turniej w Paryżu, a także nie zagra w ATP Finals, również stracił 1000 punktów ATP za swoje zeszłoroczne zwycięstwo i spadł na 5. miejsce, poniżej Miedwiediewa, nawet jeśli tylko o 20 punktów.
Ta zmiana oznacza, że Zverev może zakończyć sezon wyżej niż Alcaraz, nawet jeśli Rosjanin nie wygrał żadnego Wielkiego Szlema. Alcaraz, wręcz przeciwnie, wygrał Roland Garros i Wimbledon.
"Nie wiem, co jest nie tak z tym algorytmem ATP", mówi Panatta
Legenda włoskiego tenisa Adriano Panatta, który wygrał Roland Garros w 1976 roku, nie zgadza się z systemem ATP. "Myślę, że jeśli tenisista wygrywa Wimbledon i Roland Garros w jednym sezonie, powinien być numerem jeden lub dwa, a nie graczem, który wygrał mniejsze turnieje" – powiedział w Rai Due (dzięki, AS).
"Nie wiem, co jest nie tak z tym algorytmem ATP. Ranking zawodnika powinien być określany na podstawie zwycięstw w Wielkim Szlemie, a nie na podstawie średniej zwycięstw i porażek. I wszyscy słusznie narzekają na ten algorytm.