Battle Royale jest w chwili obecnej hitem wszech czasów i wygląda na to, że dosłownie co dwa dni nowa gra oferuje fanom taki tryb. Id Software, Take-Two Interactive i Microsoft nie są jednak nim zainteresowani.
W wywiadzie z Gamespotem Tim Willits z id Software oświadczył, że jego studio prawdopodobnie nigdy nie tknie gatunku battle royale. Twierdzi, że czas jego rozwoju jest nieopłacalny w porównaniu do tego, jak krótki będzie to trend:
"Słuchanie swoich fanów i tego, jakie tryby ich interesują, jest bardzo ważne" - powiedział Willits. "CTF to nasz kolejny tryb gry, który pojawi się w Quake Champions. Początkowo go nie planowaliśmy, ale nasi fani krzyczeli: "Luuudzie, potrzebujemy CTF". Jednak czas potrzebny na rozwinięcie produktu i na jego sukces może być dłuższy, niż zainteresowanie społeczności grą."
"Twórcy powinni być bardzo ostrożni z trendami, ponieważ zanim dołączą do zabawy, odbiorcy mogą stwierdzić: "Serio? To było jakieś trzy lata temu". Jeśli po prostu kopiujesz tryby z innych gier, zawsze będziesz spóźniony. Tak właśnie postępujemy".
Jest to echo poprzednich wypowiedzi Straussa Zelnicka, szefa Take-Two Interactive, i Phila Spencera z Xboksa, którzy powiedzieli, że zawsze będą starali się robić swoje, a nie podążać czyjąś ścieżką.