Ostatni etap Tour de France 2025 namieszał w wyścigu, zmieniając tor i zamiast tradycyjnego tłustego sprintu przez Paryż obejmował podjazd na Montmartre. Ta zmiana spotkała się z mieszaną reakcją kolarzy, ale Tour de France uznał go za wielki sukces i może go powtórzyć w przyszłości.
Pierre-Yves Thouault, zastępca dyrektora Tour de France, powiedział w wywiadzie dla "Le Parisien", że "oczywiście chcemy nadal przejeżdżać przez Montmartre. Sukces przerósł nasze oczekiwania i oczywiście pragnienie, aby ta nowa trasa odniosła długoterminowy sukces, jest obecne" (za pośrednictwem Cycling Weekly).
Uczynienie z finałowego etapu etapu górskiego było złą wiadomością dla sprinterów, więc nie wszystkim się to podobało, w tym Jonasowi Vingegaardowi. Organizatorzy Tour de France zdecydowali jednak, że podjazdy na Montmartre nie będą liczyły się do klasyfikacji generalnej, a czasy zostały zneutralizowane przed podjazdem. Wout van Aert, który wygrał ostatni etap, powiedział, że "chłopaki, którzy chcieli to zrobić, mogą podjąć ryzyko i iść na całość, a ci, którzy tego nie zrobili, nie musieli o to walczyć".
Pierwotnie pomysł przejścia przez Montmartre był uważany za specjalną okazję do uczczenia 50-lecia Tour kończącego się na Polach Elizejskich, ale może się to powtórzyć. "Spotkamy się bardzo szybko, przy stole, z przedstawicielami miasta i prefektury. Przyjrzymy się możliwym obszarom wymagającym poprawy. Mam tu na myśli w szczególności dostępność publiczną w niektórych obszarach. Ale ogólnie wszystko poszło bardzo dobrze. Wszyscy to uwielbiali. Zarówno publiczność, jak i kolarze" – dodał Thouault.
Chociaż, jak donosi również Cycling Weekly, są również otwarci na pomysł dokończenia Touru w innym miejscu, tak jak to miało miejsce w 2024 roku z Niceą (ze względu na trwające obchody Igrzysk Olimpijskich w Paryżu). Zasugerowali, że ostatni etap zostanie w przyszłości przeniesiony również do innych miast, ale chcą również utrzymać silne relacje z miastem Paryż.