Wuchang: Fallen Feathers jest bombardowany recenzjami
Dzięki radykalnym zmianom cenzury, stonowanej walce i uciszonym dyskusjom, gra znajduje się teraz w centrum burzy społeczności.
Wuchang: Fallen Feathers ma za sobą burzliwą podróż od czasu premiery. Reklamowana jako mroczna i klimatyczna gra podobna do Souls, spotkała się z ostrą krytyką w momencie premiery ze względu na ogólną rozgrywkę i poważne problemy z wydajnością. Nawet sami deweloperzy przyznali wcześnie, że wydanie zupełnie nowego IP w dzisiejszym klimacie branży było "koszmarem".
Gracze jednak wydawali się rozgrzewać do Wuchanga i po serii patchy odbiór powoli się poprawiał, aż do teraz. Nowe kontrowersje pojawiły się wraz z nadejściem aktualizacji 1.5, która wprowadziła obszerną cenzurę. Łatka zmienia części historii, czyni niektórych bossów i NPC nieśmiertelnymi oraz drastycznie obniża ogólny poziom trudności, bezpośrednio w przeciwieństwie do tego, czego zwykle chcą fani Souls.
Efekt? Bossowie już nie umierają, ale padają, jakby byli wyczerpani po bitwie. Inni wrogowie, tacy jak żołnierze dynastii Ming, nie atakują już wcale. Co więcej, system uników został znacznie szybszy i bardziej wybaczający, a leczenie zostało znacznie wzmocnione.
Nic dziwnego, że zagorzali fani są wściekli. Gra jest obecnie bombardowana recenzjami na Steamie, a tysiące graczy odmawia już nawet nazywania jej Souls-like. Sytuację dodatkowo pogarszają moderatorzy na subreddicie gry, którzy aktywnie blokują dyskusje na temat cenzury, co podsyca jeszcze większą frustrację. Główna przyczyna wydaje się wynikać z krytyki wśród niektórych chińskich graczy, którzy uważali, że gra przedstawia pewne postacie historyczne w negatywnym świetle.
Czy wypróbowałeś grę po aktualizacji 1.5 i zgadzasz się z reakcją?







