The Elder Scrolls Online: High Isle działa już od kilku tygodni i po spędzeniu wielu godzin w nowym środowisku wkrótce wydamy werdykt. Ale wcześniej, aby uczcić ambitne rozszerzenie, zasiadamy z reżyserem Richem Lambertem, który poza piękną papugą i imponującymi psami, miał wiele do powiedzenia na temat nigdy wcześniej nie widzianej zawartości.
"Chcieliśmy, aby było inaczej, coś zupełnie innego niż wszystko, co robiliśmy wcześniej", mówi człowiek z ZeniMax Online Studios w filmie o tym, co chcieli dostarczyć. "Zrobiliśmy naprawdę high fantasy z Elfami, zrobiliśmy kilka mrocznych i ponurych rzeczy, które były fajne, ale naprawdę chcieliśmy to zmienić. To był duży nacisk na oprawę wizualną High Isle i to, co to było. Z drugiej strony chcieliśmy opowiedzieć inną historię. W ciągu ostatnich kilku lat opowiedzieliśmy wiele historii, które kończą świat, są opowieściami typu rozbijające duszę i chcieliśmy to zmienić i zrobić coś, co byłoby trochę bardziej oparte na rzeczywistości, skupione trochę bardziej na polityce i tej tajemnicy morderstwa, wymyślić coś w rodzaju rzeczy i idealnie pasowało do Bretonów i całej ich średniowiecznej kultury szlacheckiej. Tacy właśnie są Bretończycy i po prostu doskonale się związali".
ESO: Tales of Tribute było pod silnym wpływem Dominion
W dalszej części wywiadu zapytaliśmy o stworzenie kompleksowej mini gry karcianej do budowania talii, którą zawiera rozszerzenie.
"Tribute był czymś, co chcieliśmy zrobić od bardzo dawna", potwierdza Lambert, "ta koncepcja gier tawernowych, ta alternatywna aktywność, którą można robić społecznie. Mamy dużo questów, dużo zabijania, mamy tam sporo alternatywnych aktywności, takich jak mieszkalnictwo, rzemiosło, antyki i tak dalej, ale tak naprawdę nie mamy zbyt wielu tych działań społecznych, które są poza lochami, bossami świata i innymi rzeczami, więc to był rodzaj celu, wymyślić coś, co pasowałoby do tego rachunku. Wszyscy jesteśmy graczami, oglądaliśmy mnóstwo gier, czytaliśmy książki, oglądaliśmy filmy... Dominion miał duży wpływ, to jedna z moich ulubionych gier karcianych na świecie, absolutnie ją uwielbiam, a kiedy przechodziliśmy i budowaliśmy Tribute, przeszliśmy przez mnóstwo prototypów, zrobiliśmy mnóstwo papierowych prototypów, w Excelu mieliśmy mały zespół breakoff i zbudowaliśmy prototypy Unity przez jakiś czas, abyśmy mogli wymyślić mechanikę, układy i tym podobne, abyśmy kiedy byliśmy gotowi aby zbudować go w ESO, po prostu iterowaliśmy podstawową mechanikę rozgrywki i próbowaliśmy dowiedzieć się dokładnie, czym jest gra. Zajęło nam to dużo czasu, jak wszystko, co robisz, gdy tworzysz gry. Zajęło nam to naprawdę dużo czasu, ponad rok, aby przejść przez ten proces i skończyć tam, gdzie jesteśmy dzisiaj. Osobiście uwielbiam to, gram to od czasu na żywo i jest to po prostu mnóstwo zabawy. Absolutnie to kocham".
W innym miejscu wywiadu Lambert potwierdza, że "już pracują nad przyszłorocznym rozdziałem". Grasz obecnie w MMO? Co sądzisz o nowej tajemnicy i grze karcianej?