World of Warcraft i RuneScape to przykłady gier MMORPG, które pozwoliły graczom na zaspokojenie tęsknoty za oryginalnymi doznaniami oferowanymi podczas premiery. RuneScape od jakiegoś czasu umożliwia granie na klasycznych serwerach, natomiast pod koniec sierpnia na rynku ukaże się World of Warcraft: Classic.
Jedną z gier, która nie doczeka się powrotu do swojej "klasycznej" wersji, jest Final Fantasy XIV. Produkcja zadebiutowała w tak opłakanym stanie, że deweloperzy postanowili ją porzucić, po czym wnowili prace pod skrzydłami Naokiego Yoshidy, dzięki któremu powstało rewelacyjne Final Fantasy XIV: A Realm Reborn.
W miarę rozwoju gry, zwłaszcza za sprawą nadchodzącego rozszerzenia Shadowbringers, fani zastanawiali się, czy do FFXIV kiedykolwiek powrócą klasyczne serwery, jak we wspomnianych tytułach. Sądząc po reakcji reżysera Yoshidy - który wybuchnął śmiechem podczas wywiadu z Easy Allies - nie powinniśmy na to liczyć.
Yoshida użył słowa "koszmar", aby opisać pierwotny stan gry i wyjaśnił, że choć w przeszłości był o to często pytany, nie planuje żadnego powrotu do oryginału. Obawiał się nawet, że wskrzeszenie nieudanego MMO mogłoby zniechęcić graczy do Realm Reborn. Nie spodziewajcie się więc, że w najbliższym czasie powrócicie do klasycznych serwerów w FFXIV.